You are currently viewing Nieodpowiedzialność na dachu w moim wydaniu

Dzieciom do głowy wchodzą różne pomysły. Wzorując się na zachowaniach dorosłych lub na czynnościach, które są pokazywane w telewizji, niejedno dziecko popełniło jakąś głupotę. Ja również jestem przykładem nieodpowiedzialnego zachowania.

Naprawa dachów w Grójcu

dachKiedy mieszkałam w Grójcu, oglądałam kiedyś z mamą musical. Skrzypek śpiewał wesołą muzyczkę. Zapamiętałam dokładnie dach, na którym stał. Była to stara szopa. Cała sytuacja wprawiła mnie w bardzo wesoły nastrój. Postanowiłam, że będę udawać skrzypka na dachu. Dom w Grójcu był wysoki i miał dach spadzisty, więc nie mogłam się na niego dostać, a tym bardziej na nim śpiewać. Weszłam więc na stary gołębnik, w którym mój dziadek hodował ptaki. Nie było to zbyt wysoko, a sam dach był płaski i duży, więc bez problemu się na niego dostałam. Inne dachy na moim podwórku nie wchodziły w grę. Zaczęłam swój koncert. Wzięłam w dłoń zabawkową gitarę i zaczęłam śpiewać na dachu gołębnika. Bawiłam się na tym dachu chyba przez pół godziny, aż zobaczyła mnie babcia i zaczęła krzyczeć, że natychmiast mam zejść z dachu. Nie chciałam posłuchać babci, ponieważ zabawa ta bardzo mi się podobała. Nie zdawałam sobie jednak sprawy, że dach jest stary i kruchy. Moja mama jak mnie zobaczyła, to się przestraszyła. Powiedziała, że jak natychmiast nie zejdę z dachu, to dostanę karę. Nie chciałam być ukarana, dlatego posłuchałam zaleceń mojej mamy.

Dopiero po jakimś czasie zrozumiałam, że byłam bardzo nieodpowiedzialna, ponieważ stojąc na dachu starego gołębnika mogłam sobie zrobić krzywdę. Podczas najbliższej burzy ze względu na wystąpienie silnego wiatru, gołębnik się przewrócił. Skorzystaliśmy wtedy z pomocy firmy http://dachlacz.com.pl. Jesteśmy zadowoleni.